Witajcie, dzisiejszy post jest o tym jak
uparłam się, że z resztki purpurowego materiału
chcę mieć spódniczkę... z koła na dodatek ;)
Tego materiału miałam niewiele, ale
trochę matematyki i uporu i ...
... i udało się ! ;)
Pozdrawiam cieplutko w tą listopadową sobotę :)
Ps. Tak, to ten sam materiał co poszewki
we wcześniejszym poście ^^










Poradzilas sobie wysmienicie- brawo :)
OdpowiedzUsuńpozdrowionka
Hey, another fantastic tutorial. Looks bretty. Thank you for your lovely visit!
OdpowiedzUsuńHave fun and all my best
Elisabeth